• Superkobieta jest taka jak Ty

    Niezależnie od tego, czy stawiasz na karierę czy właśnie założyłaś rodzinę, czy Twoją pasją są podróże czy może interesujesz się modą, szukasz urodowych porad lub też pragniesz przede wszystkim dbać o zdrowie – na portalu SuperKobiety z pewnością znajdziesz to, co Cię zainteresuje i zainspiruje. Wiemy, co jest dla Ciebie ważne, czego pragniesz, i co pomoże Ci zdobywać świat.

  • Jesteśmy blisko kobiet

    Kobiety dziś to superkobiety! Mają wiele twarzy, łączą dziesiątki obowiązków i nigdy nie zostają w tyle. Zawsze idą przed siebie. Niezależne i silne bizneswoman, a jednocześnie ciepłe i wrażliwe matki i żony. Jak to robią? Wiedzą, czego chcą, i gdzie mogą szukać pomocy i ciekawych porad. Portal SuperKobiety powstał właśnie z myślą o nich. Łącząc różnorodną tematykę, jest blisko nich w każdej sytuacji.

Najpopularniejsze kierunki wyjazdów zimowych

narciarze

Białe szaleństwo na nartach to rozrywka wybierana przez sporą część podróżników. Popularne kierunki zimowych wyjazdów to atrakcyjne turystycznie rejony, w których piękne górskie pejzaże rozpościerają się aż po horyzont. Fani sportów zimowych mogą spędzić wczasy zarówno w kraju jak i za granicą. Jedno jest pewne – niezależnie od tego czy interesują nas zaśnieżone stoki Tyrolu, czy też zaciszny zakątek w Tatrach, warto sprawdzić kilka informacji.

Trzy zagraniczne kierunki wyjazdów zimowych na narty

Popularne miejsca na narty to rejony górskie, w których naturalne ukształtowanie terenu zapewnia dostępność tras o różnym stopniu trudności. Turyści najczęściej wybierają urokliwe stoki Austrii i Niemiec oraz bajeczne pejzaże włoskich Alp.

– Wybór kierunku do zimowego wypoczynku warto poprzedzić zapoznaniem się ze szczegółową ofertą poszczególnych regionów. W tym celu rozsądnym wyjściem jest profesjonalne doradztwo doświadczonego biura podróży – wyjaśnia pracownik  AS Travel w Radlinie.

Czemu warto odwiedzić zaśnieżone stoki Włoskich Alp?

Kameralne Apeniny Północne zapewniają spokojny i aktywny wypoczynek na nartach bez nadmiaru turystów. Podczas weekendów można tam przebyć wiele kilometrów – nie spotykając niemal nikogo. Oferujące wysokiej jakości usługi ośrodki: Corno Alle Scale i Monte Cimone – zapewniają aktywny wypoczynek przez średnio 150 dni w roku.

Kolejną gratką jest Piemont z zachwycającymi pejzażami oraz typowo górskim, podzwrotnikowym powietrzem. Mini regiony: Mondole SkiPian di Sole i Sestriere – Via Lattea to miejsca zapewniające około 600 km tras narciarskich o zróżnicowanym stopniu trudności. Oprócz tego można tam uprawiać ekstremalne sporty uwielbiane przez poszukiwaczy adrenaliny.

Austriacki Tyrol czy rześka  i słoneczna Karyntia?

Austriacka Karyntia to jedno z najpopularniejszych kierunków narciarsko- snowboardowych. Turyści mogą tam liczyć na najwyższej jakości bazę noclegową oraz błękitne niebo. To nowoczesne miejsce zostało dostosowane do najwyższych wymagań i oferuje funparki, tereny freeride’owe oraz liczne centra SPA. Karyntia jest narciarskim rajem dla rodzin z dziećmi, grup przyjaciół oraz początkujących snowboardzistów.

Tyrol znany jest z ponad tysiąca kilometrów zróżnicowanych tras, setek wyciągów oraz malowniczych kurortów, takich jak: Alpbach, Reith, Rattenberg, Brixleg. Rozrywkę znajdą tu zarówno poczatkujący jak i bardziej zaawansowani narciarze. Poszukiwacze mocniejszych wrażeń, mogą wybrać się ski busemdo Hochzillertal/Kaltenbach i w pełni rozwinąć swoje skrzydła. Austria oferuje także wiele innych ciekawych zimowych kierunków.

Na narty do Niemiec?

Popularnym kierunkiem zimowym są m.in.: Bawarskie Alpy z krajobrazem złożonym zarówno z łagodnych wzgórz jak i stromych Alpejskich szczytów. Kurorty narciarskie tej okolicy ulokowane są u podnóża gór i oferują liczne centra SPA, uzdrowiska oraz atrakcje sportowe.

Stała oferta narciarska w Niemczech obejmuje miejscowości wypoczynkowe, oferujące narciarstwo zjazdowe i biegowe, skoki narciarskie, saneczkarstwo, łyżwiarstwo oraz wiele innych zimowych rozrywek na najwyższym poziomie.

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (brak ocen)
Loading...